Kościół katolicki obchodzi 15 sierpnia jedną z największych uroczystości maryjnych - Wniebowzięcie NMP. Świętowana już od V wieku tajemnica wzięcia Maryi do nieba z ciałem i duszą została 1 listopada 1950 r. potwierdzona przez Piusa XII jako dogmat wiary.
W Polsce i wielu krajach europejskich dzień ten jest często nazywany świętem Matki Bożej Zielnej. W kościołach święci się wówczas zioła, kwiaty i snopy dożynkowe. W sanktuariach maryjnych gromadzą się wielkie rzesze pielgrzymów. Na Jasną Górę przybywa ich corocznie kilkaset tysięcy. Na dróżkach kalwaryjskich gromadzą się w sierpniu tysiące pątników. 
Nie inaczej było w tym roku. 15.08. bardzo liczna grupa pielgrzymów, głównie z Myślenic oraz Bysiny, zebrała się o godz. 7.00 by wyruszyć śladami drogi krzyżowej Zbawiciela. W pierwszej stacji zebrani prosili Archanioła Rafała o szczęśliwa drogę, następnie rozważali ostatnie chwile życia Pana Jezusa - ustanowienie Eucharystii, modlitwę w Ogrójcu, zaparcie św. Piotra, zdradę Judasza, niesprawiedliwy proces, a wreszcie 14 stacji drogi krzyżowej Pana Jezusa. 
W drodze towarzyszyła im modlitwa różańcowa, modlitwa do Bożego miłosierdzia oraz rozważania św. Jana Pawła II. Na koniec drogi odśpiewana została modlitwa Anioł Pański, a zebrani z głośnym śpiewem zeszli z Góry Kalwaryjskiej, by w Sanktuarium Pani Kalwaryjskiej uczestniczyć w Eucharystii.
W sobotę o 6.45 pielgrzymi wyruszą na Dróżki Matki Bożej i Dróżki za zmarłych. 
Polećmy się opiece Matki Kalwaryjskiej słowami modlitwy:
Najukochańsza Matko kalwaryjskiego Sanktuarium,
o Pani, największa nasza Pociecho,
Z głęboką pokorą i dziecięcą ufnością
zbliżamy się do Ciebie i błagamy,
żebyś nam, grzesznikom, wyjednała
u swego Syna miłosierdzie
i skuteczną pomoc w naszych potrzebach.
W tym miejscu, przez Ciebie wybranym,
tak wiele razy pomagałaś ludziom
cierpiącym, smutnym i nieszczęśliwym.
Dlatego i my ufamy, że nas nie opuścisz,
ale jako Matka najlepsza
zaradzisz naszym zmartwieniom
i weźmiesz nas w swoją opiekę,
teraz i przy śmierci. Amen.
Tekst P.Biela
Zdj. M.Jamróz, W. Śmigla, M. Biela